Cześć, jestem Mateusz

Mateusz Pawlik — fotograf komercyjny, Warszawa

Nazywam się Mateusz Pawlik, jestem fotografem z Warszawy. Robię testy dla agencji modelek, portfolio modelingowe, sesje wizerunkowe i kreatywne dla osób prywatnych, a także sesje dla marek. Na planie odnajduję się, pracując zarówno po polsku, jak i po angielsku. Przez lata pisałem oprogramowanie i światło ustawiam tak, jak szuka się błędu w programie: po kolei, lampa po lampie, z gotową wizją całości.

Mój styl

Mocny kolor, odważny koncept, kadry, które wyróżniają się w feedzie: to mój kierunek. Każda sesja dostaje własny pomysł, nie gotowy szablon.

Skąd u mnie światło

Do światła studyjnego ciągnęło mnie, zanim na dobre zacząłem fotografować. W liceum razem z kolegą budowaliśmy własne oświetlenie dyskotekowe. Więcej w tym było kombinowania niż elektroniki, ale wtedy pierwszy raz zobaczyłem, że światłem da się sterować nastrojem w pomieszczeniu.

Potem przez lata pisałem oprogramowanie i okazało się, że analityczne podejście sprawdza się też przy zdjęciach: światło ustawia się tak samo, jak szuka się błędu w programie: po kolei, lampa po lampie, ale z gotową wizją w głowie, jak całość ma wyglądać. Brzmi mało romantycznie, a wychodzi z tego spokój na planie: kiedy coś nie wygląda tak, jak chcę, wiem, co zmienić, zamiast zgadywać.

U kogo się uczyłem

Fotografii uczyłem się na warsztatach u fotografów, których styl i podejście cenię, m.in. u Macieja Pestki, Filipa Klimaszewskiego, Jakuba Kaźmierczyka, Mariusza Tokajuka i Piotra Stacha. Ich zdjęcia widać w gazetach, na billboardach i w kampaniach znanych marek i ludzi.

Kilka konkretów

  • Regularnie pracuję w studiu od 2024 roku.
  • Mam za sobą ponad 100 zrealizowanych sesji.
  • Prowadzę sesje po polsku i po angielsku.
  • Opinie o sesjach są na wizytówce Google. Profile mam też na Kavyar i Klisha.
  • Odpowiedź zwykle w ciągu kilku godzin: napisz przez formularz, mailem na foto@matee.net albo na Instagramie @matee.photo.

Dla kogo pracuję

Dla agencji modelek (testy i digitale), dla modelek (portfolio), dla osób prywatnych (sesje) i dla marek (kampanie autorskie, współpraca komercyjna).

Gdzie pracuję

Fotografuję głównie w Warszawie, ale jeśli jesteś gdzie indziej, to nie przeszkoda. Dojeżdżam i lubię to robić: napisz, gdzie jesteś, a powiem, jak to ugryźć. Zwykle da się coś wymyślić.

Nie mam własnego studia i traktuję to jako przewagę: zaczynam od tego, jakie mają być zdjęcia, a miejsce dobieram dopiero potem. Inne wnętrze udźwignie polaroidy do agencji, inne letnią sesję w słońcu, a jeszcze inne dzień zdjęciowy dla marki. Plener działa tak samo: pierwsza decyzja to pora dnia i światło, nie adres. Więcej o tym, jak wybieram miejsce, jest na stronie studiów w Warszawie.

Od wiadomości do zdjęć

Piszesz, czego szukasz, a ja wracam z konceptem, terminem i miejscem. Potem ustalamy moodboard (zestaw zdjęć-referencji, które pokazują klimat, światło i kadry) i stylizacje, robimy sesję, a zdjęcia dostajesz w terminach podanych przy cenniku danej sesji.

Do wyboru są testy modelingowe i digitale, sesja kobieca, plenerowa, sportowa i buduarowa. Jeśli Twojego pomysłu nie ma na tej liście, jest sesja szyta na miarę. Marki znajdą warunki na stronie współpracy komercyjnej, a przykłady w kampaniach autorskich i portfolio.

Na planie

Poza ma służyć zdjęciu, nie odwrotnie. Na teście i sesji prywatnej znaczy to naturalnie: wolę kadr, na którym osoba przed aparatem wygląda jak ona sama w dobrym momencie, niż wyćwiczoną pozę. W high fashion albo pokręconym streecie na szerokim kącie jest dokładnie odwrotnie: poza ma być przesadzona, bo na tym stoi koncept. Wtedy ustalamy ją przed sesją, z referencjami, a nie wymyślamy na planie.

Dlatego decyzje muszą zapaść wcześniej: moodboard z konkretnymi kadrami, ustalone stylizacje, światło gotowe pod pierwsze ujęcie. Na planie zostaje najprzyjemniejsza część: sprawdzanie, co z tego wychodzi. Modelki i klientki mówią, że ze mną jest luźno i profesjonalnie jednocześnie:

“Mateusz to super pozytywny gość i fotograf pierwszej klasy. Jest świetnie zorganizowany i pełen pomysłów.” — Joanna Urbańska, wizażystka

“Przyjazna atmosfera, dużo świetnych pomysłów na zdjęcia, bardzo polecam.” — Angelika Kusa, modelka


Chcesz pogadać o sesji? Napisz do mnie, odpowiadam zwykle w ciągu kilku godzin. Pracujesz z marką? Zajrzyj na stronę współpracy komercyjnej.

Najczęstsze pytania

Regularnie pracuję w studiu od 2024 roku. Do dziś mam za sobą ponad 100 zrealizowanych sesji: z agencjami modelek, modelkami i klientami prywatnymi.

Po polsku i po angielsku. Brief, moodboard i prowadzenie na planie działają tak samo w obu: wybierz ten, w którym czujesz się swobodniej.

Zwykle w ciągu kilku godzin. Piszesz przez formularz kontaktowy albo mailem na foto@matee.net.

Nie, i traktuję to jako przewagę. Studio wynajmuję pod konkretną sesję, więc zaczynam od pytania, jakie mają być zdjęcia (jasne i miękkie czy mroczne i surowe), a adresu szukam dopiero po odpowiedzi. Nie musisz wybierać miejsca sama: rezerwuję je i wysyłam adres razem z potwierdzeniem terminu. Więcej na stronie studiów w Warszawie.

Bo termin i miejsce to jedna decyzja, nie dwie. Nie mam własnego studia, wynajmuję je pod konkretną sesję, więc dopóki nie wiem, jakie zdjęcia mają powstać, nie wiem, które miejsce to udźwignie ani kiedy jest wolne. Kalendarz z klikalnymi terminami obiecywałby dostępność, której nie mogę potwierdzić przed rozmową. Napisz do mnie, powiedz, czego potrzebujesz i kiedy mniej więcej Ci pasuje, a wracam z propozycją terminu i miejsca.

Tak. Bazą jest Warszawa, ale dojeżdżam. Domyślnie planuję wyjazdy, które mieszczą się w jednym dniu: Kraków, Wrocław, Poznań, Łódź, Lublin, Białystok, Kielce, Radom, Olsztyn, Częstochowa, Trójmiasto (Gdańsk, Sopot, Gdynia) oraz cała aglomeracja katowicka. Dłuższe wyjazdy też wchodzą w grę: jeśli sesja ma trwać dwa dni albo miejsce jest dalej, policzymy to indywidualnie. Dojazd do 50 km od mojego adresu (najkrótszą trasą drogową) jest bez dopłaty; dalej kosztuje 1,50 zł za każdy kilometr ponad ten limit (stawka obejmuje już przejazd w obie strony), a powyżej 150 km wyceniam go indywidualnie. Nie ma Twojego miasta na liście? Napisz, sprawdzę, czy dojazd ma sens.